More »
Świadkowie mówią, że w sklepie, do którego weszli bracia, trwała właśnie sprzeczka między właścicielem a nerwowym młodym klientem. Agresywny nastolatek został wyrzucony na ulicę, ale po chwili zaczął dobijać się do drzwi. Ponieważ nie dał rady ich sforsować, złapał za stojący na ulicy szyld reklamowy, wybił nim szybę i wtargnął do środka.
- Widziałem jak wskoczył za ladę i próbował rzucić się na sprzedawcę, ale ktoś zagrodził mu drogę - mówi świadek cytowany przez "The Times". - To był totalny chaos. Szkło raniło właściciela sklepu i krew spływała mu po twarzy. To było jak scena z filmu Tarantino - cytuje świadka "Daily Telegraph"
Żadna z osób nie widziała co się dokładnie stało Jimmiemu. Policja twierdzi, że napastnik uderzył go w szyję szklanym talerzem i wybiegł ze sklepu. 16-latek przewrócił się na ziemię. Krwotok z szyi był nie do zatamowania i chłopak zmarł na rękach starszego brata zanim przyjechało pogotowie.
- To była bezmyślna przemoc, czysta agresja - mówi zrozpaczony ojciec zabitego 16-latka. - Nie czuję nienawiści. Po prostu szkoda mi rodziców zabójcy. Mamy cudowne wspomnienia związane z naszym synem. Oni będą mieli żal do swojego do końca życia. - wyznała po niedzielnej mszy matka Jimmiego
Brytyjskie media podkreślają, że Jimmy Mezin to już 13. nastolatek, który został zabity w tym roku na ulicach Londynu. - Nigdzie w Londynie nie jest już bezpiecznie - powiedziała agencji Reuters klientka sklepu, w którym doszło do tragedii. - Modlę się żeby złapali sprawcę.
About
16-latek zabity w Londynie
źródło strony: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5200965.html
Wielka Brytania jest wstrząśnięta brutalnym morderstwem 16-letniego Jimmiego Mezina, który zmarł na rękach swojego brata w jednej z piekarni w południowo-wschodnim Londynie. Chwilę wcześniej starał się uspokoić agresywnego klienta, który wyzywał właścicieli i nie chciał wyjść ze sklepu. Rozwścieczony napastnik bez powodu rzucił się na Jimmiego i zadał mu śmiertelny cios w szyję. Chłopak zmarł na miejscu.
W piątek, dzień przed tragedią, Jimmy Mezin, wzorowy uczeń katolickiej szkoły, skończył 16 lat. W każdą sobotę pomagał rodzicom w prowadzonym przez nich zakładzie naprawy obuwia, ale tym razem ojciec dał mu wolne. Chłopak postanowił po raz pierwszy w życiu zagrać na loterii i wyszedł kupić los ze swoim 18-letnim bratem Harrym.
Świadkowie mówią, że w sklepie, do którego weszli bracia, trwała właśnie sprzeczka między właścicielem a nerwowym młodym klientem. Agresywny nastolatek został wyrzucony na ulicę, ale po chwili zaczął dobijać się do drzwi. Ponieważ nie dał rady ich sforsować, złapał za stojący na ulicy szyld reklamowy, wybił nim szybę i wtargnął do środka.
- Widziałem jak wskoczył za ladę i próbował rzucić się na sprzedawcę, ale ktoś zagrodził mu drogę - mówi świadek cytowany przez "The Times". - To był totalny chaos. Szkło raniło właściciela sklepu i krew spływała mu po twarzy. To było jak scena z filmu Tarantino - cytuje świadka "Daily Telegraph"
Żadna z osób nie widziała co się dokładnie stało Jimmiemu. Policja twierdzi, że napastnik uderzył go w szyję szklanym talerzem i wybiegł ze sklepu. 16-latek przewrócił się na ziemię. Krwotok z szyi był nie do zatamowania i chłopak zmarł na rękach starszego brata zanim przyjechało pogotowie.
- To była bezmyślna przemoc, czysta agresja - mówi zrozpaczony ojciec zabitego 16-latka. - Nie czuję nienawiści. Po prostu szkoda mi rodziców zabójcy. Mamy cudowne wspomnienia związane z naszym synem. Oni będą mieli żal do swojego do końca życia. - wyznała po niedzielnej mszy matka Jimmiego
Brytyjskie media podkreślają, że Jimmy Mezin to już 13. nastolatek, który został zabity w tym roku na ulicach Londynu. - Nigdzie w Londynie nie jest już bezpiecznie - powiedziała agencji Reuters klientka sklepu, w którym doszło do tragedii. - Modlę się żeby złapali sprawcę.

Let your friends know you cared.
Add this Tribute to your Facebook page.
[*] [*] [*]
Agata Żubek May 12, 2008
Wielki żal i smutek
Celina Burzyńska May 12, 2008